Karmienie w ciąży

Dziewięć miesięcy z mlekiem

By 13 lutego 2016 No Comments

Zaczyna się od przeczucia… Dlatego sięgasz po test…

Nieważne czy się staraliście, czy udało się trochę przypadkiem. Czy przepełnia Cię teraz radość, czy strach i wątpliwości. Jesteś w ciąży!!! I tu zaczyna się jeden z większych dylematów matki karmiącej piersią… Odstawić czy nie odstawić? Oto jest pytanie!

Teoretycznie – w prawidłowo rozwijającej się ciąży, oraz jeśli nie było problemów w pierwszej ciąży – przeciwwskazań do kontynuacji karmienia naturalnego nie ma. W „Poradniku Matki karmiącej”1 czytamy:

„Chociaż koncepcja karmienia piersią podczas ciąży budzi powszechną niechęć(!!!), nie ma przeciwwskazań, by kontynuować przystawianie dziecka do piersi, mimo że drugie jest w drodze.”

Istnieje jednak kilka przeciwwskazań 2, są to:

  • silne, bolesne skurcze w trakcie karmienia;
  • silny ból brodawek sutkowych; duża wrażliwość piersi powodująca stały dyskomfort;
  • krwawienia lub plamienia;
  • duży spadek masy ciała matki;
  • nieprawidłowe łożysko, skrócona szyjka macicy;

Tyle teorii… W praktyce zostajemy zasypane informacjami-bublami: że płód będzie zagrożony, że zniszczymy swój organizm, że wywołamy przedwczesne skurcze, przedwczesny poród… Nie ukrywam, że ja też początkowo bałam się dalszego karmienia i zaplanowałam odstawić starsze dziecko od piersi. Z drugiej strony czułam instynktownie, że nic złego nie dzieje się z moim organizmem. Wyniki też miałam dobre. Mnie w podjęciu decyzji o dalszym karmieniu pomogła rozmowa z doradcą laktacyjnym.

Niedożywienie

Natura tak to sprytnie wymyśliła, że organizm ciężarnej dba w pierwszej kolejności o najmłodszego, czyli o mieszkańca macicy. W drugiej kolejności dba o mleko dla starszaka, a na końcu o samą ciężarną. Dlatego nie ma możliwości, żeby płód był pozbawiony odpowiedniej ilości składników potrzebnych do prawidłowego rozwoju. Rzeczywiście karmienie dwójki dzieci może być bardzo wyczerpujące dla samej kobiety. Dlatego szczególnie trzeba zadbać o prawidłową, zdrową i dość kaloryczną dietę.

Ale i tu natura nie skazuje ciężarnej na niedożywienie. Ilość produkowanego mleka może się znacznie zmniejszyć w trakcie ciąży, a nawet całkowicie zaniknąć. Na skutek działania hormonów może zmienić się nie tylko ilość, ale i smak mleka.  Obie przyczyny mogą poskutkować samoodstawieniem się starszaka. Mogą, ale nie muszą. Mój starszak dalej uparcie ssał i cierpliwie czekał, aż mleko, które zniknęło w drugim trymestrze, powróci.

Skurcze.

Najczęściej straszy się ciężarne skurczami spowodowanymi przez karmienie naturalne. Stymulacja brodawek rzeczywiście jest uważana jest za jedną z naturalnych metod wywoływania i/lub przyspieszania akcji skurczowej macicy. Tyle tylko, że taka stymulacja może zadziałać dopiero w donoszonej ciąży. Przed 38 tygodniem ciąży organizm chroni macicę przed naturalną oksytocyną. Skurcze, które mogą być odczuwalne, są nie silniejsze niż skurcze przygotowujące do porodu, czyli tzw. skurcze Braxtona- Hicksa. Poza tym w ciąży podobne skurcze mogą być odczuwalne podczas orgazmu. Wszędzie pisze się, że współżycie w zdrowej ciąży jest jak najbardziej bezpieczne. Co dziwne, lekarze boją się karmienia w prawidłowo rozwijającej się ciąży, a nikt nie zabrania zbliżeń z partnerem. Po 38 tygodniu ochrona macicy przed naturalną oksytocyną rzeczywiście spada, dlatego stymulacja brodawek może – ale też nie musi – spowodować akcję skurczową.

Ból brodawek.

Faktycznym problemem dla karmiącej mamy w kolejnej ciąży może być ból brodawek. I bez karmienia brodawki ciężarnej są wrażliwsze, często bolesne i bardziej podatne na zranienia. W takim wypadku nie ma lekarstwa innego niż odstawienie starszaka lub znaczne ograniczenie liczby karmień w ciągu doby. Sama miałam z tym ogromny problem i zastanawiałam się, czy nie jest to powód do natychmiastowego zaprzestania karmienia.

Niestety nie ma jednego dobrego rozwiązania dla wszystkich ciężarnych. Dla jednych ból brodawek będzie dużym problemem, dla innych mniejszym. Podobnie może być z odczuwaniem lekkich skurczów. Dlatego wszelkie wątpliwości powinnyśmy konsultować z naszym lekarzem prowadzącym i wspólnie zadecydować o kontynuacji karmienia w ciąży lub o jego zaprzestaniu.

Najgorsze jest to, że nie dość, że ciężko znaleźć wsparcie otoczenia czy przykłady innych karmiących w ciąży kobiet, to znaleźć wsparcie u lekarzy graniczy z cudem.  Większość ginekologów zaleca (chyba na wszelki wypadek) zaprzestanie karmienia już na początku ciąży. Gdy zapytałam doradcę laktacyjnego, czy jest w moim mieście ginekolog, który popiera takie karmienie lub chociaż nie zmusza do odstawienia starszaka, usłyszałam odpowiedź: „-Nie.”; „-To co robić?”; I to zabrzmi brutalnie: „-Nie przyznawaj się.”

To co robić?

Tu każda z nas musi sama podjąć decyzję, co jest dla niej i jej dzieci najlepsze. Karmienie w ciąży nie powinno być problemem, ale wcale nie musi być łatwe i przyjemne. A po ciąży będziesz być może nadal karmić dwójkę maluchów z różnicą wieku.. Ale to już zupełnie inna historia…

 

Źródła:

1 „Poradnik matki karmiącej” Kathleen Huggins, Vesper Poznań 2011

2 „Ciąża i laktacja”, Kwartalnik laktacyjny, nr.1, marzec-czerwiec 2014

http://www.hafija.pl/2013/11/karmienie-piersia-w-ciazy.html